Dzień: [0-1] [2] [3] [4-5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31-32] [33] [34]


Ułan Bator-Nauszki

wtorek, 27. VII 2004


Ostatnie zakupy |Przez granicę


Młode Mongołki

Rano - ostatnie zakupy: chleby, ogórki. Kupuję też suszone na słońcu twarde jak podeszwa sery oraz "Suun aczłał" chchk - mleko w kostkach - to akurat ma kształt ładnych ciasteczek, notabene ze swastyką. Już się uśmiecham na myśl o skrzywionych minach gości poczęstowanych w Krakowie tym frykasem!! Ale co tam. Niech wiedzą, czym nas częstowano (a tu się nie odmawia...). Brat Bimby odwozi nas na dworzec.
Ruszamy. Pociąg nr 5 relacji Ułan Bator-Moskwa sunie na północ. Czasem się zatrzymujemy, by pociąg towarowy mógł nas wyminąć (jest tu tylko jeden tor). Jedziemy w kupe - tylko we dwójkę, pociąg jest pustawy. Po dwóch godzinach od stolicy krajobraz staje się bardziej urozmaicony, obok toru meandruje rzeka Chara, na dalszym planie niewysokie szczyty zalesionych gór. "Czy nie trzeba było tu przyjechać z Ułan Bator zamiast kisić się u Bimby?" - mówię - "Posiedzieć nad rzeką, rozbić namiot, zapalić ognisko?" Wiem, że Grzegorz to lubi, ale cóż - tak wybrał. Teraz poszedł bez słowa do polskich dziewczyn kilka wagonów dalej. Jeśli tak ma wyglądać ta podróż, to ja dziękuję. Trochę starsza Mongołka

Odprawa celna i paszportowa w Suche Bator odbywa się bardzo sprawnie, w ciągu pół godziny. Później godzinny przejazd do Nauszek i... 3.5 godziny postoju. Formalności są załatwiane dużo dłużej, ale najwięcej czasu schodzi na tajemnicze przetaczanie i wstawianie wagonów do naszego składu. Planowałem tu kupić bilety do Brześcia z kilkudniowym wyprzedzeniem, ale Grzegorz upiera się przy "komfortowym" przejeździe do Warszawy. Najciekawsze, jest to, że oczekuje przejazdu w kupe z Moskwy do Warszawy za... 1000 rubli. Cóż, zobaczymy w Moskwie. Problem chwilowo rozwiązuje się sam: kasa międzynarodowa jest w nocy zamknięta.
W nocy śni mi się rosyjska odyseja pociągowa. pt. "Co robić, gdy twój pociąg ucieka?".

Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej