Dzień: [1-2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28]
Kierunek: ruiny! | | | | |
Rano znów mam problem z zagotowaniem wody, podobnie jak w Kanadzie napięcie w sieci wynosi 110 V. A to oznacza, że nasze, że woda grzeje się bardzo powoli. Obiecujemy sobie kupić meksykańską grzałką, gdy na nadarzy się sposobność.
Cecile zjada płatki, ja tortille z mielonką, popijając kawą. Piorę rzeczy. Ruiny Tulum są około 4 kilometrów od centrum, ale ponieważ chcemy po drodze wstąpić na zakupy w jakimś większym markecie – idziemy na piechotę. Wątpię zresztą, by był tu jakiś transport publiczny. Przy wejściu na teren parku archeologicznego powstał całkiem duży kompleks handlowy. Ceny pamiątek niezbyt zachęcające. Ale przyznaję, że niektóre wyroby są atrakcyjne.
[Nasze pierwsze ruiny]