Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25]


La Paz – Desguardo – Puno

wtorek, 30 IV 2013


Wysoko, wyżej, najwyżej! | Miasto Wirakoczy | | | | |


Dziś kończymy krótką podróż po Boliwii. Ale zanim udamy się autobusem na granicę z Peru postanawiamy jeszcze odwiedzić szczególne dla Boliwijczyków miasto. Tiwanaku to siedziba kultury starszej niż Inkowie. Położona jest w odległości 70 kilometrów od stolicy. Na szczęście w kierunku granicy peruwiańskiej.

Zabieramy ze sobą nasze plecaki, gdyż nie zamierzamy się już wracać do miasta. Podjeżdżamy miejskim autobusem na dworzec i tu mamy chwilę oczekiwania na autobus dalekobieżny. Przejazd do Tiwanaku trwa 1,5 godziny i kosztuje nas po 30 bobków. Z żalem opuszczam La Paz, czuję niedosyt i chętnie nym tu został jeszcze jeden dzień. Przejeżdżamy przez El Alto – drugie co do wielkości miasto w Boliwii. Prawdę mówiąc, w ogóle nie zauważam tego – oba miasta połączone są w jedną wielką konurbację. I podonie, jak nieformalna stolica Boliwii*/, miasto rozwija się w niekontrolowanym chaotyczny sposób wpełzając na stoki okolicznych gór. Peryferyjne dzielnice miasta znajdują się już na wysokości 4150 m n.p.m., co czyni El Alto jednym z najwyżej położonych miast na świecie. Jest trochę wsi i miasteczek leżących wyżej (jak choćby La Rinconada, leżąca na 5000-5100 m n.p.m.), ale w kategorii miast liczących ponad 100 tysięcy mieszkańców El Alto wygrywa bezapelacyjnie. Notabene większość miast z kategorii najwyżej położonych zbudowano w Andach: Potosi (4090 m n.p.m.), Juliaca (3825 m n.p.m.), Puno (3819 m n.p.m.), Oruro (3706 m n.p.m.), La Paz (3640 m n.p.m.), Cuzco (3399 m n.p.m.) i wiele innych. Wysokości są tu orientacyjne, gdyż miasta częśto zbudowane są na zboczach gór i ciągle się powiększają**/.

Wkrótce dojeżdżamy do celu. Płacimy za wstęp i wchodzimy na teren wykopalisk. Ruiny Tiwanaku (w języku ajmara) lub, jak kto woli, Tiahuanaco (w języku keczua) rozrzucone są na dużej powierzchni. Przy zwiedzaniu kierujemy się obecnością ludzi. W różnych miejscach porozrzucane są obrobione kamienie. Zwraca uwagę precyzja i obróbki oraz ich ornamentyka.

Podchodzimy do dużego, nieco zagłębionego w terenie, dziedzińca. Z jednej strony jest otoczony murem, a ze ścian wystają rzeźbione głowy. Niektóre z nich są współczesną rekonstrukcją – mają bardziej wyraźne rysy; oryginalne głowy są bardzo zniszczone. Pośrodku tego dziedzińca znajduje się iglica czy też stela pokryta indiańskimi rysunkami.

Miejsce, do którego ciągnie najwięcej ludzi, to sławna Brama Słońca – trzy potężne bloki, z których górny pokryty jest hieroglifami i ikonami. W centralnym miejscu umieszczony jest wizerunkiem Wirakoczy.

Wokół, na polach, porozrzucane są posągi bóstw. Ich twarze są ozdobione bruzdami symbolizującymi tatuaże. Posągi trzymają w ręku naczynia z naparami i inne akcesoria.

Z daleka widoczna jest rozpoczęta budowa piramidy. Nie była ona wznoszona od podstaw, wykorzystano zbocza wzgórza. Podkowiaste tarasy wspinają się prawie do dwóch trzecich jego wysokości. Zdaje się, że zabrakło sił i środków na dokończenie tego dzieła. Z pewnością byłaby to największa piramida na świecie.

Generalnie cały obszar wykopalisk sprawia wrażenie niedokończonych budowli. Zgromadzone tu i ówdzie bloki kamienne są starannie obrobione i czekają jakby na antycznych inżynierów i brygadzistów, którzy złożą je w całość.

Kończymy zwiedzanie jedziemy w kierunku granicy.

[przejazd do Puno]

_____________________________________

*/ Stolicą konstytucyjną jest Sucre, La Paz – stolicą rządu.

**/ Prócz boliwijskich El Alto i La Paz, peruwiańskich Puno, Cusco, Arequipa, Ollantaytambo (2850 m n.p.m), widziałem chińskie: Serxu (4110 m n.p.m.), Xiewu (3980 m n.p.m.), Manigango 4460 m n.p.m.), Kangding (2560 m n.p.m.), Xining (2275 m n.p.m.), Kunming (2000 m n.p.m.), meksykańskie: Amecameca (2480 m n.p.m.), San Cristóbal de las Casas (2200 m n.p.m.), Mexico City (2240 m n.p.m.), etiopskie: Addis Abebę (2500 m n.p.m.), Mekele (2254 m n.p.m.), saudyjską Abhę (2270 m n.p.m.)


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej