Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16]


Bursa

sobota, 7 VIII 2021


Niezwykłe meczety... | ...i muzea | | |


Dziś spędzę większość dnia w mieście, dopiero wieczorem jadę autobusem w kierunku południowego wybrzeże Morza Czarnego. Czeka mnie dziś nocna jazda. Na razie zostawiam rzeczy plecak w hotelu i idę zwiedzać Bursę. Muszę powiedzieć, że bardzo mało jem, upał nie zachęca mnie, poza tym zużywam zapasy własnego tłuszczu, co mnie bardzo cieszy. Dziś kupiłem tylko serek i bułki, wczoraj zupkę i trochę pomidorów.

Spacer zaczynam od dzielnicy …. Tu po przejściu przez most na rzece oglądam meczet …. Jest urządzony na bogato: alabastrowe fontanny, alabastrowy mihrab, szmaragdowe i błękitne płytki na ścianach oraz bogato zdobiony portal ze stalaktytowym zwieńczeniem i utrzymanymi w podobnym stylu bocznymi małymi miniaturowymi Iwanami. Uwagę zwracają obramowania okien z filigranowymi zdobieniami. To zielonym meczet czyli je sealkami zbudowany w latach 1419-1420 przez paszę hci i Waza.

Obok kolejny to mogę się odnosić do innego meczetu, gdzie na błękitnej podłodze umieszczono szereg sarkofagów również wykafelkowanych wzorzystymi płytkami. Dominującym kolorem jest tu błękit. Przepiękne żyrandole ze szklanymi kloszami przypominają mi to, co widziałem w meczecie w Lucknow (Indie). Jest tu między innymi grób córki Mehmeda I, pani Selczuk Hatun oraz jej krewnych. Wewnętrzne iwany są tak przepięknie zdobione, że mogą się równać z meczetem z Lotfollach w Isfahanie (Iran). wahanie od południa bursem otaczają góry miasto rozrastają się wciska się w doliny podchodzi na wzgórza na zbocza coraz wyżej te widoki to położenie sprawia, że krajobraz miejski jest bardzo fotogeniczny. Widząc kolejną strzałkę wskazującą muzeum wchodzę na teren …. muzeum ....

Płacę ….. i oglądam dziedziniec z arkadami. Dużo tu ceramiki, szklane malowane naczynia, mosiężne klucze i kuchenne utensylia . Opisane tu są sposoby parzenia kawy, przygotowania herbaty i barwienia tkanin. Jest kolekcja butów na wysokich koturnach, srebrne naczynia i ozdoby. Zgromadzono też sporo biżuterii nakrycia głowy srebrne suknię z chusty i tak dalej i tak dalej pasy biodrowe monety i tak dalej turbany no w każdym razie nazywało się to zielona czyli sułtańska medresa która wchodziła w skład kompleksu wbudowanego z rozkazu sułtana Mehmeda Celebi w 1419 roku. Jedna z najwspanialszych medres w Bursie z okresu otomańskiego składa się z 13 pokoi ustawionych wokół prostokątnego dziedzińca pokoju dla nauczyciela mudarisa i wejścia przez iwan znajduje się tu obecnie muzeum sztuki.

Przed sklepem spożywczym na moment przystają dostawca akurat wyładował produkty mleczarskie. Jest tu ayran w kubkach, a obok śmietana w szklanych butelkach z kapslami z folii aluminiowej jakich używano do lat 80 w Polsce. Uśmiecham się na wspomnienie z dzieciństwa i młodości, kiedy to kefir był oznaczony zielonymi kapslami, śmietana pomarańczowymi, a mleko białymi lub żółtymi w zależności od zawartości tłuszczu.

Obok pomnika Mustafy Kemala, czyli Atatürka, znajduje się kolejne muzeum, tym razem etnograficzne. Zgromadzono tu olbrzymią kolekcję naturalnej wielkości manekinów przedstawiających sułtanów i innych lokalnych władców. Jest też duży zbiór wyrobów tekstylnych, a całe muzeum podzielone jest na sekcje przedstawiające różne warsztaty: kowalski, krawiecki, tkacki, szewski i inne rękodzielnicze zawody. Dłuższą chwilę przyglądam się narzędziom szewskim i wyrobom: kopytom, dłutom, prymitywnym maszynom do zszywania skóry. A dalej poznaję sklep-warsztat kotlarski, pracownię koszykarską, sklep z porcelaną, XIX-wieczną aptekę. Są też eksponaty z pierwszej połowy XX wieku, takie jak waga uchylna, która była na wyposażeniu polskich samów, przedziwne rzutniki do slajdów, arytmometr i tak dalej. Chociaż takich muzeów widziałem już dziesiątki, to nie był to czas stracony, a godzina tu spędzona była dla mnie prawdziwą przyjemnością.


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej