Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16]


Samsun – Trabzon

poniedziałek, 9 VIII 2021


Dlaczego Czarne? | Spacer po mieście | | |


Kolejny pochmurny dzień. I pomyśleć, że południową i zachodnią Turcję pustoszą w tej chwili pożary lasów spowodowane upałami. A tu – deszczowa pogoda. To jednak olbrzymi kraj.

Dziś dzień zasadniczo transportowy: wczoraj kupiłem bilet do Trabzonu (80 lir) i muszę wstać wcześnie, by dostać się na dworzec autobusowy. Wyjeżdżamy o siódmej z minutami. Droga krajowa D010 biegnie wzdłuż wybrzeża czarnomorskiego, czasem oddala się od niego na 10-15 kilometrów. Wówczas wjeżdżamy w teren bardziej górzysty. Ta część Turcji jest bardzo zalesiona, a krajobrazy przypominają Pogórze Beskidzkie. Za Fatsą przejeżdżamy przez serię tuneli, najdłuższy liczy ponad 3 kilometry. Zjeżdżamy na wybrzeże do Ordu. Tu krótki postój, połowa drogi już za nami. Podróż dłuży się, dzisiejszy przejazd potrwa 6,5 godziny. Ale cieszę się na myśl, że już niedługo dotrę do głównego celu mojej podróży – Trabzonu.

Kilkadziesiąt ostatnich kilometrów drogi wiedzie wzdłuż brzegu Morza Czarnego. Woda jest brunatna, czasem granatowa. Zastanawiam się, czy często mieszkańcy krain leżących na południe od Morza Czarnego postrzegali zabarwienie jego wody jako ciemnej. A w każdym razie ciemniejszej niż woda mórz leżących w kierunku południowym. Światło słoneczne wpadające do wody (moim zdaniem) bardziej ją rozświetla, gdy znajduje się przed nami, mniej – gdy świeci zza pleców. W każdym razie w języku nacji zamieszkujących Azji Mniejszą i przylegle obszary, morze zowie się Czarnym*/.

Cały czas mży. W końcu przed 15:00 pojawia się na horyzoncie Trabzon. To olbrzymie miasto, rozwija się bardzo intensywnie, dość powiedzieć, że na obszarze zurbanizowanym liczba mieszkańców podwoiła się w ciągu 10 lat i widać to jak na dłoni: na wiele kilometrów przed centrum miasta po wyrosły osiedla kilkupiętrowych domów oraz wieżowców. Wpełzają na wzgórza, zajmują każdy skrawek ziemi. Zanim dojedziemy do dworca zlokalizowanego we wschodniej części miasta w pobliżu rzeki Degirmendere, mijamy starszą zabytkową część miasta. Szczęśliwie mój hotel jest zlokalizowany blisko dworca i po kwadransie i krótkim błądzeniu jestem już w swoim pokoju. Szybka kawa i idę do miasta.

Na jutro zaplanowałem wycieczkę do Sumeli. Klasztor ten, położony w górach na południe od Trabzonu, był gruncie rzeczy celem tego trampingu. Gdy zobaczyłem jego zdjęcie w internecie i przeczytałem, że jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, uznałem, że cel jest godny realizacji.

Nastawiałem się, że dotrę do niego autobusem lub stopem i prawdopodobnie byłoby to możliwe, ale, gdy zorientowałem się, że w pobliżu jest atrakcyjna jaskinia, zdecydowałem się na tour, zwłaszcza że w programie jest posiłek (osobno płatny) i jeszcze jedna miejscowa atrakcja.

_______________________________

*/ Także greckie określenie Póntos Áxeinos pochodzi ponoć z perskiego axšaina (ciemny).


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej