Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17]


Linz – Czeskie Budziejowice – Veseli nad Luznici

piątek, 25 VII 2014


Plum! | Miasto zachowane | | Czas na Czechy | Wystarczy tego autostopu!


Nasz tramping zbliża się ku końcowi, dziś jedziemy w kierunku Pragi. Ale na razie przed nami zwiedzanie Linzu. Pogoda się utrzymała, nie padało, ale przemoczone adidasy wcale nie wyschły. Co gorsza wkładki i wyściółka w butach całkiem się rozleciały. Na szczęście mam jeszcze sandały. Pakujemy się i zjadamy szybkie śniadanie. Dziś znów bez gorącej kawy.

Nad Dunajem, przy moście, trafiamy na budynek Art Elektronica Center – nowoczesny gmach, w którym znajduje się centrum wystawowe i edukacyjne dokumentujące przemiany na Ziemi. Ekspozycje, aktywności i wykłady pokazują, jak działa świat technologii, i pozwalają na odkrywanie nowych doznań.

Wracamy przez most Nibelungenbrücke na drugą stronę Dunaju.

– Właściwie to nie potrzebuję tych adidasów – mówię i odwiązuję przytroczone do plecaka buty.

But zatacza szeroki łuk i ląduje w wodach Dunaju. Po chwili dołącza do niego kolejny.

– No, lżej będzie.

Dochodzimy na długi duży plac – Hauptplatz Linz z 18-metrową kolumną Trójcy Świętej zwieńczoną postaciami Piotra i Pawła, nad którymi zawisło złociste słońce. To Dreifaltigkeitssäule – kolumna morowa wzniesiona w 1728 przez salzburskiego mistrza kamieniarskiego Sebastiana Stumpfeggera. W ten sposób mieszkańcy podziękowali niebiosom za łaskę ocalenia miasta od epidemii dżumy, która nawiedziła Europę Środkową w początkach XVIII wieku. Linz w ogóle miał szczęście: Castrum Romanum zwane Lenthia założone przez Rzymian na granicy imperium (limes) rozrosło się w duże miasto i szczęśliwie przetrwało wiele zawieruch wojennych, pożarów i innych klęsk żywiołowych. Z ciekawością rozglądamy się po tym barokowym rynku. Co prawda, wiele z kamienic otaczających plac pochodzi z czasów późniejszych, ale całość jest dość fotogeniczna. Notabene w jednej z kamienic umieszczonocarillon, którego muzykę można ponoć wysłuchać codziennie o 11:03, 14:03 i 17:03.

W pobliżu znajduje się kościół barokowy pod wezwaniem św. Ignacego. Świątynia została wzniesiona według projektu włoskiego architekta Carleone specjalizującego się w budowlach sakralnych. Patron kościoła powinien być znany wszystkim katolikom, to przecież Ignacy Loylola, założyciel zakonu Jezuitów. Inna rzecz, że zanim się nawrócił i zaczął działać ad maiorem Dei gloriam, był hazardzistą i zabijaką. Przez lata kościół służył jako miejscowa katedra, a od momentu zakończenia budowy nowej katedry (1924) zaczął być zwany Alter Dom. Wewnątrz piękne witraże piękna barokowa ambona ze złoconymi rzeźbami i równie piękne drewniane stalle wykonane przez Michaela Obermüllera (1633). Te ostatnie zostały „pożyczone” z opactwa w Garsten. Nie szkodzi, pozostały w firmie 😉. Natomiast barokowy ołtarz z kilkoma ciemnymi obrazami nie robi specjalnego wrażenia. Wychodzimy.

Kierujemy się teraz na wzgórze, na którego szczycie dostrzegliśmy już wcześniej inny kościół. To właśnie wspomniana nowa katedra, Neuer Dom.

[Przejazd do Czeskich Budziejowic]

Czas na kolejny autostop w kierunku Pragi. Wysiadamy na przedmieściach miasta. Do Pragi zostało jeszcze ponad 100 kilometrów. Zbliża się godzina 20:00.

– Wystarczy na dziś autostopu. I tak to był udany dzień, uważam – mówię.

Idziemy nad rzekę w poszukiwaniu miejsca na nocleg. Jest tu parking dla tirów, jakieś hałdy i chaszcze. Okolica nie wygląda na zbyt sympatyczną, ale i tak rozbijamy się na skraju polanki.


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej