Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16]


Rużaje - Pecz - Prisztina - Tetowo - Slatino

czwartek, 26 VII 2012


| | | | |


Tej czę¶ci relacji jeszcze nie ma. Przykro mi. Zajrzyj za jaki¶ czas ;-) Tymczasem zapraszam do poczytania innych dzienników podróży.

To była fatalna decyzja. Zamiast wysiąść z autobusu jadącego z Prisztiny gdzieś po drodze w górach, dojechaliśmy do Tetowa. A przecież widziałem za szybą potężne szczyty pasma granicznego. Stamtąd byłoby łatwiej rozpocząć wędrówkę. Zabrakło refleksu? Dość, że wylądowaliśmy w dolinie (490 m n.p.m.), a do kempingu Popowa Sapka było z miasta jeszcze 25 km ).
- Jedziemy z powrotem - ustalamy i odszukujemy uliczkę z busami czekającymi na komplet pasażerów.

Chcemy jechać do Tearce, ale chłopak - kierowca busa - proponuje, abyśmy pojechali do Slatino. Przenocuje nas u siebie w domu a następnego dnia odwiezie do Odri. Super! Poznaje nas ze swoją rodziną, przedstawia rodziców, dzieci i piękną żonę. Ani się nie oglądnęliśmy a na stole pojawiła się obfita kolacja.
"Nic dziś nie jadłem" - tłumaczy Festim - "jest Ramadan". Jedzonko jest pyszne, mięsko, fasola, papryka, arbuz, oliwki. I coś bardzo albańskiego: butch - jogurt wymieszany ze stopionym masłem. Długo rozmawiamy o Macedonii i Polsce.

Następny dzień   Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej