Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16]


Musała – Borowec – Dupnica – Monastyr Rilski

poniedziałek, 16 VII 2012


Konie i kozice | | | | |


Budzi nas tętent końskich kopyt. To stado bezpańskich koni przebiega koło namiotu. Z ociąganiem wychodzimy na pokrytą rosą łąkę. Kotlina, tak jak wieczorem pogrążona jest w cieniu.
– Cii... – szepczę i gestem przywołuje Sergiusza.
W odległości może 10 metrów od namiotu przystanęła kozica. Zwróciła głowę w bok, nie widzi nas.
– Patrz, tam jest druga – Sergiusz wskazuje ręką.
Nurkuję do namiotu po aparat i robię zdjęcia. Kozice są płochliwe, ale te nie zwracają na nas uwagi, skubią trawę. Przystając co kilka metrów, przemieszczają się powoli w poprzek doliny.
– O, jest i trzecia! – Sergiusz wypatrzył brązową sierść zwierzęcia między zielonymi blokami skał.
– Nigdy nie widziałem kozic z takiej odległości – mówię – mamy szczęście!
Po śniadaniu – ciąg dalszy kiełbasy z chlebem i woda ze strumyka – zwijamy namiot i idziemy do schroniska, by tam zostawić plecaki. Drzwi są przymknięte, wewnątrz nikogo nie ma. Przez okno na zapleczu widzę śpiącego mężczyznę.
– Trudno, musimy go zbudzić – mruczę.
Bułgar wskakuje w spodnie i podchodzi do barku. Przepraszamy za najście, tłumaczymy, co i jak.
– Nie ma problemu. Zostawcie plecaki tam w kącie.
Teraz na Musałę! Jest 7:40, słońce wychyliło się zza gór, oświetlając jasno górne partie doliny.

[opis wejścia na Musałę]
[przejazd do Rilskiego Monastyru]

Następny dzień    Powrót do Wstępu /a> Powrót do Strony głównej