Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16]
Piekne cerkwie | | | | |
Zapowiada się piękny dzień, na niebie ani jednej chmurki. Idziemy na spacer do miasta. Pierwsze kroki kierujemy nad jezioro, znad którego roztacza się widok na dalsze okolice. Po prawej stronie widzimy na zboczu mury potężnej twierdzy z kilkoma basztami i macedońską flagą powiewającą na szczycie. Bliżej, tuż nad wodą, przycupnęła niewielka Cerkiew św. Jana Teologa w Kaneo (Црква Свети Јован Богослов). Kierujemy się jednak najpierw do pobliskiego chramu św. Mikołaja (Храм Свети Никола). Jednonawowy kościół z dwiema ślepymi kopułami został zbudowany w 1863 roku. Wnętrze jest ciemne, tylko snop światła oświetla pięknie rzeźbione wrota carskie. Reszta dwurzędowego ikonostasu jest skryta w cieniu. Cicho tu i pusto. Jesteśmy jedynymi odwiedzającymi cerkiew o tej porze.
– Chciałbyś tu posiedzieć? – pytam Sergiusza, gdy zatrzymujemy się przy imponującym krześle.
– Nie! – szepcze syn, podejrzewając, że mówię poważnie.
Drewniany ”tron” pokryty roślinnymi ornamentami i malowanymi płaskorzeźbami świętych zachwyca kunsztem roboty snycerskiej. Mam jednak wrażenie, że te wszystkie drewniane ozdoby są tu współczesne.
Wędrujemy dalej uliczkami Ochrydy. Przed kilkoma domami stoją pergole gęsto obrośnięte bluszczem. Zatrzymujemy się na moment.
– Tato, to kiwi. Tak? – upewnia się Sergiusz wskazując dojrzałe owoce zwisające nad naszymi głowami.
– Ano tak.
Śmieszne, ale nigdy nie zastanawiałem się, jak wygląda roślina, która dostarcza tych smacznych owoców. Gdyby mnie ktoś przekonywał, że to drzewo lub krzew – zapewne bym uwierzył. A tu masz: to pnącze! Tu na Bałkanach, rośnie głównie aktinidia smakowita (Actinidia deliciosa), której owoce pokrywa charakterystyczny meszek.
Kolejna cerkiew, zdaje się Świętego Jerzego, jak można sądzić po mozaice przedstawiającej klasyczny temat pastwienia się nad smokiem.
Następny dzień    Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej