Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17-18]


Santiago de Chile – Rio de Janeiro

środa, 24 IX 2014


| | | Na starych śmieciach


Pierwsza część dnia

Lot trwa niecałe cztery godziny. Przed 19:00 jesteśmy już po odprawie paszportowej. Odszukujemy autobus jadący do dzielnicy Santo Christo. Nocleg mamy w „naszym” hostelu Maravita. Chociaż jest już noc, gdy wysiadamy z autobusu, nie zamierzamy szukać taksówki. Drogę przecież znamy.

– Gotowa? – pytam, zarzucając plecak.

– Tak! – Małgosia kiwa głową.

– Daj mi jeszcze swój plecaczek, łatwiej będzie.

Opustoszałe uliczki faveli pomimo mroku wydają się znajome. Szybkim krokiem przemykamy do hostelu, starając się iść środkiem drogi. Uff! Po 30 minutach jesteśmy pod blaszaną bramą. Dzwonię i na wszelki wypadek łomoczę pięścią w drzwi.

Boa tarde! – mówię do chłopaka, który po dłuższej chwili otwiera bramę – mamy tu rezerwację na dziś.

Brazylijczyk kiwa głową, zdaje się, że nas nawet poznaje z poprzedniego noclegu.

Entre!

Śpimy i tym razem w dormie. Są tu jeszcze jacyś młodzi Europejczycy, ale śpią w ciemnym pokoju dwuosobowym.


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej