Dzień: [0-1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30]
Zajeżdżamy na dworzec w Margao na Goa o 6:00 rano. Musimy jeszcze podjechać autobusem do Colva (bilety po 15 rupii) i bierzemy nocleg za 600 rupii. Ponieważ od wczoraj tak bardzo jesteśmy spragnieni arbuza, kupujemy olbrzymi 4-kilgramowy owoc za 100 rupii. Zjadamy na obiad rybkę i kupujemy ostatnie pamiątki. Cecile wybiera dla siebie saszetkę, ja – naszyjnik. Oboje kupujemy jeszcze „oryginalną” indyjską herbatę zapachową, chociaż trudno mi powiedzieć, czy będę ją pić. Ale wypada coś kupić do domu.