W ciągu ostatniego roku Arabia Saudyjska poluzowała przepisy wjazdowe, a tanie linie lotnicze zaoferowały atrakcyjne ceny lotów. Żal byłoby nie skorzystać z okazji. Zacząłem od interesującej Dżeddy, gdzie spędziłem dwa dni u hosta z Couchsurfingu. Po zwiedzeniu kolejnego miasta (Taif) ruszyłem autostopem na południe docierając po kilku dniach do fantastycznego Nadżranu pod granicą jemeńską. Zauroczyły mnie miasta i miasteczka po drodze: Namaz, Abha, Rijal Alma. Po powrocie do Abhy i wielogodzinnym treku polecałem do Rijadu. W stolicy królestwa spędziłem dwie noce u kolejnego hosta. Atrakcją był wypad do Ad-Dirijji. Spodobały mi się kamienne wieże i gliniane tradycyjne domy. Ale w pamięci pozostaną przede wszystkim rozmowy z miejscowymi podczas stopowania przez kraj.
Relacja z wyjazdu ma miejscami charakter zdecydowanie osobisty i subiektywny, o czym lojalnie uprzedzam.