Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]


San Cristóbal de La Laguna – Las Caletillas

poniedziałek, 18 X 2021


Komu pomnik, komu!? | Urocza starówka | |


Przed wyjazdem przeczytałem, że najpiękniejszym miastem na Teneryfie jest San Cristobal de la Laguna położony w północnej części wyspy. To mniej więcej 50 kilometrów od mojego hostelu. Po zwiedzeniu miasta planuję dostać się do Candelarii położonej już po wschodniej stronie wyspy. Krótki czas i możliwości, jakimi dysponuję, nie pozwalają mi na dotarcie do Parque Rural de Anaga znajdującego się na północno-zachodnim koniuszku wyspy. Żałuję tego, gdyż teren jest tam bardzo urozmaicony i malowniczy.

Po śniadaniu schodzę do głównej drogi TF5 i wsiadam do autobusu jadącego do "pospiesznego" autobusu jadącego do San Cristobal de La Laguna (bilet 4,20 euro). Z mojej mapy wynika, że zwiedzanie miasta najlepiej zacząć od zachodniej jego części. Wysiadam więc na przystanku El Coromoto. Już z daleka, na końcu ulicy San Antonio, widzę kamienną, 6-piętrową wieżę Kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP (Iglesia Matriz de Nuestra Señora de la Concepción). Kościół, otoczony palmami, znajduje się na placu Doktora Olivera (Doctor Olivera Plaza). To najstarszy kościół na wyspie, niestety dziś jest zamknięty. Szkoda, bo może się pochwalić ponoć pięknie wymalowanym sklepieniem. Na placu znajduje się pomnik papieża Jana Pawła II błogosławiącego młodą dziewczynkę i chłopca w tradycyjnych strojach kanaryjskich, to dzieło polskiego artysty Czesława Dźwigaja. Jest tu również mała marmurowa fontanna. Tak na marginesie: patron tego placu był dyrektorem miejscowego szpitala i, jak się wydaje, więcej zrobił dla społeczności niż papież*/.

Parę kroków dalej, przy ulicy San Augustin, trafiam na kościoła Św. Augustyna, a raczej na to, co z niego zostało (Ruinas de la iglesia del convento de San Agustín). Świątynia została ufundowana na początku XVI wieku przez zakonników augustiańskich, którzy towarzyszyli konkwistadorom na Teneryfę. Obok ustawiono pomnik przedstawiający Blasa Cabrerę, utalentowanego fizyka pochodzącego z Kanarów.

Idę dalej. Starówka znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, a układ ulic stał się wzorcem dla wielu architektów i urbanistów budujących miasta w Ameryce Południowej. To, co tutaj najpiękniejsze, to budynki w stylu kolonialnym z drewnianymi balkonikami i patiami, dużą ilością zieleni. Podobają mi się niewielkie oczka wodne z wodotryskami i roślinami wodnymi. Można usiąść tu na ławce w cieniu araukarii i dać sobie chwilę wytchnienia w narastającym skwarze.

Zaglądam do Casa Salazar w budynku z połowy XVII wieku To przykład wyjątkowej architektury barokowej z elementami neoklasycystycznymi i manierystycznymi. Uwagę zwracają zoomorficzne gargulce przypominające nieco architekturę meksykańską sprzed konkwisty. Dziedziniec z fontanną i paroma kolumnami podpierającymi ganek podoba mi się, ale wygląda to dość skromnie jak na siedzibę miejscowego biskupa.

Zatrzymuję się przy Katedrze pod wezwaniem Matki Bożej Uzdrowienia Chorych (Cátedra de Nuestra Señora de los Remedios) z kilkoma smokowcami posadzonymi przy murze. To zdaje się największa świątynia na wyspie, ale całkiem nowa, bo z okresu I wojny światowej. Oglądam różne pałace, pełne przepychu domy, których architektura łączy czasem różne style. Barokowe portale i obramowania okien komponują się z neoklasycystycznymi attykami.

_____________________________

*/ Walczył z epidemia grypy, która w 1918 roku nawiedziła wyspę. Sam zmarł z powodu grypy.

Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej