Kornel: moje podróże - Strona główna

Japonia

W drugiej połowie maja, więc już po przekwitnięciu wiśni, udałem się na krótki, bo 11-dniowy tramping do Kraju Wschodzącego Słońca. Korzystając z shinkansenów i innych pociągów ekspresowych przemierzaliśmy wte i wewte Honsiu. Spodobały się nam obie cesarskie stolice (Tokio, Kioto), pełne świątyń i nowoczesnej architektury, delektowaliśmy się widokami pływającego torii (Miyajima), głaskaliśmy jelenie w Narze, ganialiśmy krętymi schodami w zamku siogunów w Himeji, zadumaliśmy się pod A-Bomb Dome w Hiroszimie, śmialiśmy się do makaków przy ciepłych źródłach w Yamanouchi. Był też czas na relaks w tradycyjnym onsenie i kolację na 29 piętrze drapacza chmur. Mimo moich wcześniejszych wątpliwości, Japonia okazała się bardzo ciekawym krajem: po powrocie uznałem jej mieszkańców za najbardziej innych od dotychczas spotkanych.

Relacja z wyjazdu ma miejscami charakter zdecydowanie osobisty i subiektywny, o czym lojalnie uprzedzam.

Do góry

Trasa trampingu i dziennik podróży


Najprzyjemniejsze wspomnienia


Do góry

Ceny z V 2016 r.


Kursy walut:

Transport:

Do góry

Zwiedzanie:

Wyżywienie:

Do góry

Noclegi:

Inne:

Do góry

Mapka podróży


Do góry
stat4u