Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7]


Seul – Jeju City

wtorek, 1 XI 2016


Seul o poranku |


Chłodny poranek w Seulu. Pasażerowie po odebraniu bagażu rozchodzą się, każdy w swoją stronę. Gdy na tramping jadę sam, czuję, że od tego momentu jestem zdany na własne siły. Nie odczuwam niepokoju, raczej czuję wyzwanie i mam poczucie swobody. Znajduję się na bardzo nowoczesnym międzynarodowym lotnisku Seul-Inczon (인천국제공항), muszę przetransferować się do stolicy oddalonej o 50 kilometrów. Najprostsze dla mnie rozwiązanie to kolejka AREX, kosztuje 4800 wonów. Na peronie niespodzianka: nie ma tu torów! Dokładniej: torowisko jest oddzielone od peronu reszty peronu rozsuwanymi drzwiami. Podobne rozwiązanie widziałem na CDG w Paryżu, tu jednak szyby są oklejone reklamami i napisami, a pasażerowie, którzy ustawili się przed nimi wyglądają jakby stali przed sklepowymi wystawami.

Przejazd trwa około 20 minut, wysiadam na stacji Euljiro. Jest godzina 8:00. Ponieważ dziś wieczorem lecę na wyspę Jeju leżącą na południe od Półwyspu Koreańskiego, to mam cały dzień na zwiedzanie stolicy Korei Południowej.

Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej