Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7]
Chłodny poranek | | | |
Po śniadaniu wyjeżdżam do Seulu. Autobus jest średniej klasy, ale też kupowałem bilet w najniższej możliwej cenie. Początkowo przed wyjazdem rozpatrywałem i zatrzymanie się w Cheongju, gdzie w pobliżu znajduje się sławna twierdza Sangdangseong (상당산성). Zorientowałem się teraz, że, po prostu, nie zdążę. Nie szkodzi, jestem i tak bardzo zadowolony z przebiegu trampingu. Wszystko – jak na razie – idzie idealnie.
Dzień jest pochmurny i zimny. Jest już przecież październik, a strefa klimatyczna zbliżona do Polski. Za oknem zamglony górski krajobraz, który nie pozwala mi zapomnieć, że Korea ma urozmaiconą rzeźbę terenu z wieloma pasmami górskimi.
Droga jest wygodna, dwujezdniowa poprowadzona dolinami rzek. Odnotowują bardzo nasilony wóz ruch autokarów na tej trasie: jest ich więcej niż samochodów osobowych. 350 km droga do stolicy zajmie nam ponad 4 godziny. Nocleg w Seulu mam zarezerwowany w hostelu.