Dzień: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]


Braga – Porto

niedziela, 1 X 2017


Zachwycające azulejos | | | | |


Jola chyba nie jest zbyt zadowolona z noclegu w dormie. Na pewno wolałaby pokój dwuosobowy. Rozumiem to. Śniadanie jest w cenie, korzystamy więc, by solidnie się najeść. Z pewnym zdziwieniem konstatuję, że połowa mieszkańców hostelu to osoby w wieku co najmniej średnim. Trochę poprawia mi to samopoczucie. Koło 8:00 wymeldowujemy się i podjeżdżamy metrem do centrum.

Porto kojarzy się turystom ze wspaniałym mostem przerzuconym przez wysoko nad rzeką Duero, a także z azulejos – błękitnymi kafelkami używanymi powszechnie do dekorowania kościołów i innych budynków. Od tych ostatnich zaczynamy poznawać miasto. Na rogu tego i tego znajduje się kościół a raczej kaplica, której fasada i boczna ściana są w całości wykafelkowane błękitnymi płytkami przedstawiającymi różnego rodzaju sceny z życia świętych. To słynna Kaplica Dusz (Capela das Almas de Santa Catarina). W kaplicy trwa msza, w końcu dziś jest niedziela. Zaglądamy więc tylko na chwilę. Patrząc na łysiny i siwe włosy u 99% wiernych, śmiało można powiedzieć, że młodzież raczej nie angażuje się w życie duchowe…

– Skoro nie możemy swobodnie zwiedzić wnętrza, pooglądajmy te kafelki – proponuję po wyjściu z kaplicy.

– Możemy.

– Podobają ci się?

– Tak, ciekawe są. To chyba święty Franciszek?

– I święta Katarzyna.

Oglądamy sceny męczeństwa i śmierci świętych. Fasada jest imponująca, ale niezbyt stara. Pokryto ją płytkami dopiero w 1929 roku a autorem projektu był dziś zapomniany Eduardo Leite.

– No, to ekipa fliziarzy musiała zarobić na kładzeniu tych azulejos… – zauważam.

– Strasznie dużo ich jest…

– Kiedyś je policzono. Jednemu wyszło 15939, drugiemu 15955, więc wyszła średnia 15947…

Śmiejemy się.

Ciąg dalszy zwiedzania

Wyjazd do Bragi

Wieczór w Porto


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej