Pałace i kościoły | Tam, gdzie Edmund Dantes... | Bazylika z panoramą | Spacer po mieście | Powrót do Krakowa
Dziś wracamy do Marsylii. Bilety (po 9 euro) mamy kupione jeszcze w Krakowie. Wsiadamy do autobusu o godzinie 9:00 i o 11:20 jesteśmy na miejscu. Zwiedzanie miasta zaczynamy od dzielnicy Cinq-Avenues. Tu zatrzymujemy się na placu gdzie zbiega się 5 reprezentacyjnych bulwarów. Przed nami niewielki staw a za nim – na wzgórzu – wznosi się wspaniały pałac (Palais Longchamp). Prowadzą do niego majestatyczne schody.
[Opis pałacu ]
Przechodzimy teraz szerokim Bd Longchamp w kierunku portu. Na skrzyżowaniu z Bd de la Libération zatrzymujemy się pod neogotyckim Kościołem św. Wincentego à Paulo (Église Saint-Vincent-de-Paul), który został ukończony w 1886 roku. Nad fasadą z centralnie umieszczoną wielką rozetą górują dwie 70-metrowe wieże. Odnotowuję również obecność skromnego pomnika Joanny d’Arc. Korzystamy z okazji, że jest otwarty, zaglądamy do środka. Wnętrze jest umiarkowanie interesujące, uwagę zwracają jednak wspaniałe witraże zarówno w absydzie jak i w nawach bocznych. Przedstawiają sceny z udziałem świętych, królów i żołnierzy i są niesamowicie kolorowe. Przed jednym z tych barwnych biforiów ustawiono brązowy posąg Jana Pawła II.
Wędrujemy dalej ulicą La Canebière. Francuzi nic sobie nie robią z nadciągającej zimy. Siedzą przy stolikach i to wcale nie aż tak bardzo grubo ubrani. Młodzi ludzie grają sobie na gitarze, śpiewają. Generalnie sielanka. O nadciągających świętach świadczy tylko pierwsza choinka ze sztucznym śniegiem.
Zmierzamy ku dzielnicy portowej. Tu znajduje się dworzec ze sławnym dachem lustrzanym, w którym odbija się chodnik kilkanaście metrów powyżej. Usytuowany jest naprzeciw portu z setką jachtów i łodzi. Nieco dalej na pełnym morzu w odległości 3 kilometrów widoczna jest niewielka wyspa. To tam wznosi się sławny za sprawą powieści Aleksandra Dumasa zamek If. Twierdza, do lochów której został wtrącony Edmund Dantes, główny bohater powieści, została wzniesiona w latach 1524–1531 na polecenie Franciszka I dla uzupełnienia systemu umocnień broniących Marsylii. I faktycznie przez dziesiątki lat znajdowało się tam więzienie stanu. Trafiali do niego bonapartyści w podczas Restauracji Burbonów, republikanie w epoce monarchii lipcowej Filipa I, a później robotnicy uczestniczący w Trzeciej Rewolucji Francuskiej 1848, opozycjoniści za czasów II Cesarstwa oraz komunardzi – uczestnicy Komuny Paryskiej z 1871.
Nie popłyniemy na wyspę If, by zwiedzać ruiny zamku. Nie wszystko da się zobaczyć w czasie tak krótkiego wypadu.
Kolejny kościół, który chcemy odwiedzić wymaga wspięcia się na 162-metrowe wzgórze La Garde. Bazylika Notre Dame została zbudowana w stylu neobizantyjskim w latach 1853–1864 według projektu Jacques'a-Henriego Esperandieu, który zaproponował użycie materiałów w dwóch kolorach: porfiru i marmuru. Przy czym mury na zewnątrz utworzone są z poziomych biało-szarych warstw, natomiast wnętrze ma pasy biało-brązowe z dwóch rodzajów marmuru a przez to przypomina kościół-meczet w Kordobie.
Czas już podjechać do lotnisko. Tym razem jedziemy autobusem. Nasz Ryanair odlatuje o 19:45. W Krakowie ze względu na późną godzinę wsiadamy do pociągu i po 20 minutach jesteśmy już na dworcu.
No cóż, kolejny wyjazd mam ze sobą. Odwiedziłem nieznany mi wcześniej zakątek Francji z kilkoma sławnymi miejscami: Awinionem, Pont du Gard, Nimes i Marsylią. Cieszę się zwłaszcza z wizyty w Awinionie, ze spaceru po sławnym moście. Miło będę również wspominać wędrówkę po zakamarkach pałacu papieskiego i wycieczkę do rzymskiego akweduktu.
Jak mogłem się spodziewać, na przebieg tego krótkiego wypadu miała wpływ pora roku. Późny listopad to nie tylko dość chłodne dni, ale przede wszystkim krótki dzień i czasem pochmurne niebo. Ale przecież wiem, że alternatywą dla wyjazdu byłoby siedzenie w domu przed komputerem. W zamian zobaczyłem kilka interesujących miejsc i miło spędziłem czas w towarzystwie Cecile.