Dzień: [1] [2] [3]


Belfast – (Dublin) – Londyn (Luton) – Kraków

sobota – niedziela, 22-23 VI 2019


Skojarzenia | Spacer po ogrodzie | Muzeum, które trzeba odwiedzić | Czy to Unia czy nie Unia? | Jutro do pracy


Zastanawiam się, co myślą Brytyjczycy, gdy słyszą nazwę miasta Belfast. Z czym się ona im kojarzy. Równie interesujące jest dla mnie co czują Irlandczycy, gdy słyszą nazwę Belfast. Nie wiem. Mogę sobie wyobrażać różne rzeczy, ale po prostu nie wiem. To zapewne zależy od poglądów politycznych, od znajomości historii, od zainteresowania światem. Mnie Belfast kojarzy się z bombami, z piosenką pod tytułem "Sunday bloody Sunday" śpiewaną w latach 80. przez irlandzki zespół U2. Kojarzy mi się z irlandzką armią republikańską, z partią Sinn Féin, kojarzy mi się z okupacją brytyjską, kojarzy mi się z niesprawiedliwością. Tak – z niesprawiedliwością, która stała się sprawiedliwością, ale pozostała niesprawiedliwością. Gdy myślę o Ulsterze, denerwuję się, że prawda historyczna należy do zwycięzców, że silniejszy może więcej. Tyle wstępu, nie mogłem się powstrzymać.

Dzień zaczynam od wizyty w pobliskim ogrodzie botanicznym sprawdzić. Zaglądam do palmiarni, pod którą kamień węgielny założono położono w 1830 roku, a więc wtedy, kiedy w Irlandii zapanował Wielki Głód, tu nazwa Spaceruję po ogrodzie pełnym kwitnących róż i innych krzewów, przechadzam się po alejkach z pergolami, przysiadam na fantazyjnych ławkach

[Zwiedzanie Belfastu]

Czas na transfer do Dublina. Stamtąd mam samolot do Londynu. Szukając dobrego połączenia między Belfastem a Dublinem znalazłem firmę Aircoach, która w swojej ofercie ma bezpośrednie połączenia z lotniskiem w Dublinie. Jest ono usytuowane na północ od stolicy, co oczywiście, ułatwia mi dojazd. Bilet kosztuje 12 euro, a podróż potrwa niecałe dwie godziny. Ponieważ Wielka Brytania jest już jedną nogą poza Unią (przesuwany wciąż dzień rozwodu to aktualnie 31 października 2019*/), to pilnie wypatruję granicy unijnej: a nuż będzie kontrola paszportowa? Trochę się denerwuję, czy z powodu korków nie będzie opóźnienia, to utrudniłoby mi bardzo życie. Na lotnisku jestem o 19:30, samolot mam za dwie godziny. Lot do Londynu-Luton jest krótki. Przelatujemy nad Morzem Irlandzkim, gdzieś tam w dole jest wyspa Man, którą chętnie bym kiedyś odwiedził. Przez jakiś czas przed tym wyjazdem brałem ją pod uwagę, niestety nie było dobrych połączeń lotniczych z Manchesteru ani z Dublina, ani promów na wyspę Man. Przed północą jestem już na lotnisku w Luton, to mój pierwszy raz. Wcześniej byłem na dwóch innych lotniskach londyńskich, to jest na Heathrow oraz Stansted. Tym razem nie próbuję opuszczać lotniska, żeby przespać się gdzieś poza nim na trawce. Zostaję w hali przylotów, tu gromadzi się więcej takich jak ja pasażerów, którzy muszą przeczekać do rana. Po pierwszej ustaje ruch samolotów, kończą się głośne komunikaty. Nikt mi w nocy nie przeszkadza.

O godzinie 8:40 rano mam samolot do Krakowa. Lot Wizz Airem odbywa się bez nadzwyczajnych wydarzeń. Tyle mojego krótkiego wypadu do Irlandii Północnej. Bardzo się cieszę, że zobaczyłem Groblę Olbrzyma, że byłem w Belfaście. Trochę żałuję, że nie zdecydowałem się na jakieś dwa dni dłużej, by odwiedzić Londonderry i zachodnią część Ulsteru. Chciałbym jeszcze kiedyś wrócić w ten region, konkretnie na wyspę Man.

Jutro do pracy.

______________________________________

*/ Ostatecznie Wielka Brytania wystąpiła z UE w dniu 31 stycznia 2020.


Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej