Idziemy do lasu | Raj dla fotografów | | |
Do Krakowa wracamy dziś o 14:15, mamy więc parę godzin czasu zanim udamy się na lotnisko. Wstajemy później niż zwykle. O 8:00 jesteśmy już po śniadaniu.
– Proponuję, abyśmy poszli w stronę tego kompleksu leśnego na północ od hotelu.
– A co tam jest? – pyta Sergiusz.
– Nie wiem dokładnie, na mapie są zielone tereny, jakieś strumyki, może być fajnie.
– No, to dobrze. Chodźmy.
Checkout jest o 12:00, zostawiamy plecaki w hotelu i ruszamy na lekko. Tablica informacyjna na początku szlaku pieszego pokazuje rozmieszczenie najciekawszych obiektów w tym, jak się okazuje, rezerwacie przyrody. Réserve Naturelle de la Petite Camargue Alsacienne jest najstarszym rezerwatem przyrody w regionie założonym jeszcze w połowie XIX wieku. Te strumyki i kanały, które widzimy na mapie są naturalne. Ruszamy jednym ze szlaków pieszych, wybierając szlak prowadzący na północ w stronę Renu. Chociaż jest dopiero początek marca i do Polski wiosna jeszcze na dobre nie zawitała, w tym zakątku Francji jej dużo więcej. Wokół sporo zieleni, widać wiele roślin zimnotrwałych. To nie tylko bluszcz Hedera helix, ale także ostrokrzewy i inne powoje czy bluszcze.
Las liściasty, przez który idziemy, jest utrzymywany w stanie naturalnym. Pomiędzy drzewami pomiędzy wiele drzew oplecionych jest grubymi pędami bluszczów. Inne, powalone starością, leżą od lat, pokrywając się mchem i grzybami. Co kilkaset metrów natrafiamy na kanał lub wolno płynący strumyk. Na tym podmokłym terenie brzegi oczek wodnych, stawów i innych zbiorników wodnych porośnięte są trzciną (Phragmites australis) i tatarakiem (Acorus calamus) lub innymi roślinami wodnymi. Czasem podleci jakiś mały ptaszek, siądzie na owocniku pałki szerokolistnej (Typha latifolia) chwilę poskubie i szybko odlatuje. Parę razy przekraczamy odnogi rzeki Augraben. Skręcamy w końcu w lewo i ścieżką wzdłuż kanału dochodzimy do farmy rybnej Huningue zbudowanej w 1852 roku, czyli za czasów Napoleona III. Powstała tu pierwsza w Europie przemysłowa hodowla łososia i pstrąga. Dziś w tych rzeczkach i stawach można spotkać 12 gatunków ryb, rzecz jasna, niedostępnych dla wędkarzy. Jest to jednak raj dla myśliwych z teleobiektywami. Spotykamy ich tu w kilku miejscach. Obserwacje ptaków prowadzić mogą z poziomu kilku zbudowanych tu ambon.
– Tato, czy wiesz, że występują tu aż 174 gatunki ptaków i 30 gatunki ssaków? – mówi Sergiusz, odrywając wzrok od komórki.
Faktycznie, nagromadzenie zwierząt na tak niewielkim, 900-hektarowym obszarze, jest czymś wyjątkowym. Dostrzegam dzięcioła plamistego (Dendrocopos major). Podchodzimy do starych zabudowań. Przed nami dwu i trzypiętrowy budynki z pięknymi balustradami na balkonach. Na łąkach, nad kanałami i na drzewach widzę dużo bocianów. Bociany w moich oczach są jednymi z najsympatyczniejszych ptaków poprzez swoją dostojność i powolne, przemyślane ruchy, które zawsze mnie fascynowały. Sporo bocianów dostrzegam na gniazdach; widać, że rozpoczął się okres lęgowy. Tu, we Francji, jest też trochę czarnych kormoranów (Phalacrocorax carbo), które, jak widzę, również budują gniazda na wpół uschniętych drzewach.