Z dala od turystów | Nieustanna walka z wodą | |
Dziś znów jedziemy na wyspę. Zaplanowaliśmy przede wszystkim Pałac Dożów. Aby maksymalnie szybko dotrzeć do historycznej części Wenecji, decydujemy się na przejazd „turystycznym” autokarem, który rusza spod kempingu. To koszt 2,5 euro od osoby znacznie droższy od kombinowanej komunikacji miejskiej. Tuż po 9:00 jesteśmy na miejscu. Tym razem nie korzystamy z tramwaju wodnego, chcemy przejść po tych dzielnicach, które wczoraj opuściliśmy. Zaczynamy od barokowego kościoła pw. …..
Przechodzimy dalej uliczkami, zaliczając na kolejne mniej lub bardziej oryginalne mostki. Dzielnica, w której się znajdujemy jest bardziej zaniedbana, a zatem mniej turystyczna. Mniej tu zwiedzających, wiadomo, że turyści wolą miejsca ładne, wypielęgnowane, dopieszczone. No i powszechnie znane, a przynajmniej te, które wskazują im przewodniki i przewodnicy. Zdaję sobie sprawę z tego, że takie miejsca lub obiekty mają największą wartość kulturową, historyczną lub estetyczną. Nie bez powodu najwięcej się w nie inwestuje. Ale uważam, że warto poznać coś więcej, zajrzeć do mniej popularnych, bardziej zwykłych miejsc. One też mają swój urok, są bardziej prawdziwe.
Przede mną kanał wypełniający całą szerokość ulicy. Brakuje tu chodników, jedyną możliwością, by się dostać do kamienicy jest droga wodna. A kamienice faktycznie są w złej kondycji. Woda zniszczyła elewację, odsłaniając ceglany mur. Jest on stale wilgotny, zmurszały, pokryty mchem. W piwnicach tych domów, a może i na parterach, musi trwać nieustanna walka z przeciekaniem wody, z zawilgoceniem, z grzybem. Myślę, że mieszkańcy tych kamienic są w najgorszej sytuacji. Tu turyści nie zaglądają, nie kupują pamiątek, nie siadają przy kawiarnianych stolikach. To, co najwyżej, zaplecze dla przemysłu turystycznego Wenecji. Właśnie pod jedną z bram podpłynęła łódź, dwukrotnie większa od gondoli. Cały pokład jest do maksimum wypełniony towarami zapakowanymi w kartonowe pudła. Trwa rozładunek. Z innej małej łódki mężczyzna wypakowuje płyty gipsowe. Zapewne trwa tam remont mieszkania. A jednak są amatorzy takich dzielnic. Oto wzdłuż kanału przepływa powoli motorówka z samotnym turystą. Stoi na pokładzie i dokumentuje aparatem swą wycieczkę.