Dzień: [1-2] [3-4]


Poczdam – Berlin – Kraków

niedziela-poniedziałek, 14-15 VI 2015


W drodze do Poczdamu | Piękny Pałac Sanssouci | Jak było?


Myślę, że Cecile niezbyt komfortowo czuła się w 4-osobowym dormie. Trudno. Ja w każdym razie jestem przyzwyczajony.

Dziś podjedziemy do Poczdamu, by zobaczyć tamtejsze pałace i parki.

[zwiedzanie Poczdamu] Na 18:30 mamy kupione bilety na PolskiegoBusa. Podjeżdżamy autobusem miejskim na przystanku Berlin-ZOB.

– Podobał ci się Berlin? – pytam Cecile po zajęciu miejsc.

– Tak.

– Ale zadowolona jesteś, czy nie bardzo?

– Jestem zadowolona.

Hm. Wciąż nie mogę się przyzwyczaić do powściągliwości w wyrażaniu uczuć i opinii przez Cecile.

No nic, wracamy do Krakowa. Przy granicy po polskiej stronie jakaś nieprzewidziana dłuższa półgodzinna przerwa, potem jeszcze trochę korków za Wrocławiem. Po północy jesteśmy w Krakowie.

I tyle wycieczki. Jestem usatysfakcjonowany wyjazdem. Cieszę się, że zobaczyłem stolicę Niemiec z jej powszechnie znanymi symbolami: Bramą Brandenburską, wieżą telewizyjną i Murem Berlińskim. Szczególnie zadowolony jestem z wizyty w muzeum, gdzie zobaczyłem Wielki Ołtarz Zeusa i Bramę Isztar. Dobrą decyzją było rozszerzenie wyjazdu o Poczdam – miasto tak ważne dla powojennej Europy. Warto było zobaczyć tamtejszy pałac i ogrody Sanssouci. Koszt wyjazdu był całkiem niski: podróżowaliśmy tanim PolskimBusem i nocowaliśmy w najtańszym hostelu. Z pewnością moglibyśmy wydać dużo więcej na berlińskie atrakcje, miasto oferuje ich sporo. Tym niemniej czas pobytu wykorzystaliśmy na miejscu do maksimum.

Za pięć godzin muszę wstać do pracy, a później zacząć myśleć o wrześniowej podróży do Nowej Zelandii.


Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej