Dzień: [1] [2] [3] [4]


Sztokholm – Maarianhamina – Kastelholm

sobota, 18 IX 2021


Moje rejsy | | | |


Płynę promem ze Sztokholmu do Marianhaminy. Za dwie godziny będą na Alandach. Spełni się moje pragnienie sprzed 27 lat. Ten mały archipelag na Bałtyku ujrzałem o północy płynąc największym (wówczas) promem świata firmy Silja Line. Zapamiętałem wówczas nisko zawieszone słońcem niemal o północy – “prawie dzień polarny". Myśląc o tamtym nocnym rejsie, skierowałem swoje myśli o moim "morskim podróżom". Nie było ich zbyt wiele – nie jestem amatorem rejsów morskich, pływania wycieczkowcami czy choćby jachtem. Nawet na kajaki ciężko mnie wyciągnąć. Tym niemniej w ciągu tych kilkudziesięciu lat podróżowania po świecie trochę nazbierało się tych “morskich przygód”.

Chronologicznie były to:

– rejs promem ze Świnoujścia do Ystad

– kilka przepraw promowych w Norwegii w drodze do Narwiku

– wspomniany już rejs promem z Turku do Sztokholmu

– przeprawa promem przez Cieśniny Duńskie w obie strony

– przeprawa promem z Messyny na Sycylię i z powrotem

– rejs łodzią z Tartus na wyspę Arwad

– przeprawa przez Cieśninę Gibraltarską w obie strony

– rejs statkiem na Sołówki na Morzu Białym

– rejs statkiem po zatoce Ha Long

– rejs łodzią przez Zatokę Kotorska (Czarnogóra)

– rejs na Wyspy Ballestas (Peru)

– rejs łodzią z Gwatemali do Hondurasu przez Morze Karaibskie

– przeprawa promem z Pembroke do Rosslare

– rejs na wysepki z Kota Kinabalu (Morze Południowochińskie)

– rejs łodzią żaglową po Morzu Lakkadiwskim (na Cejlonie)

– prom z Cebu na Bohol i z powrotem

– rejs statkiem po wyspach z Bohol

– rejsy promem z Malty na Gozo i z powrotem

– rejs statkiem z Bissau na Wyspy Bijagos i powrót łodzią rybacką

– rejs promem na wyspę Failaka (Zatoka Perska)

– rejs statkiem przez zatokę Semana

– rejs promem z Jawy na Bali

– prom z Martyniki na Saint Lucia

– prom z Saint Lucia na Dominikę

Jak widać, większość tych podróży, to był transport między odcinkami lądowymi. Nieliczne były w celach rekreacyjnych na wyspę. Żaden z tych rejsów nie wiązał się z jakimś wielkim niebezpieczeństwem czy utrudnieniami. Można powiedzieć, że były to zwyczajne rutynowe przejazdy bez przygód. Może dobrze, może szkoda. Jednak jestem szczurem lądowym!


Następny dzień Powrót do Wstępu Powrót do Strony głównej