Dziś powrót z trampingo-delegacji. Samolot mamy o 15:10, jest więc czas na ostatni spacer po mieście.
Muszę przyznać, że Hiszpania ma niesamowicie dużo do zaoferowania turystom. Właściwie, do jakiego by regionu nie pojechać (a przecież jeszcze w wielu nie byłem!), to można napotkać na zachwycające miejsca: miasteczka, wioski i metropolie. Chciałbym poznać północną, rzadziej odwiedzaną przez Polaków część Hiszpanii od San Sebastian po A Coruñę, także zachodnie wybrzeże (Vigo i sławne Santiago de Compostella). A może jeszcze kiedyś będzie okazja wybrać się na Camino? Hiszpania to jednak wielki kraj i choćbym jeszcze kilka razy tutaj wyjeżdżał, to i tak nie poznam wszystkich jej atrakcji.
Powrót do Krakowa Ryanairem odbywa się bez jakichkolwiek interesujących wydarzeń. Jak się później okaże, wrócę do Alicante jeszcze raz jesienią.