Rzeszowszczyzna '1982

2050 km – 60 dni

Rymanów Zdrój, początek lat osiemdziesiątych... Prawie codziennie na kupionym rok wcześniej rowerze (Romet, ok. 5000 zł, koła 28", dorobiona przerzutka) wyruszałem na jednodniowe wycieczki. Wkrótce najbliższe miejscowości: Jaśliska, Krosno, Dukla, Brzozów przestały mi wystarczać. Wstawałem więc coraz wcześniej, pakowałem kanapki przygotowane przez Babcię, sweter i kangurkę (czy Czytelnik pamięta co to były kangurki?) do drucianego koszyka na bagażniku i jechałem: a to do Komańczy i Cisnej, to do Biecza, Gorlic, to znów wypuszczałem się na północ do Przemyśla, Rzeszowa i Ropczyc osiągając linię starej E22. Zjeździłem w ciągu 2 miesięcy ponad 2000 kilometrów docierając do małych wiosek, gdzie jedyną cywilizacją był GS z dumnym szyldem "Sklep przemysłowo-spożywczy" i zamknięty często kiosk Ruchu. Wracałem tuż przed nocą i padałem zmęczony na kozetce w kuchni. A Babcia już szykowała spóźniony obiad... Nie zachowały się z tego okresu żadne zdjęcia ani notatki a czas zatarł już prawie tamte obrazy w mej pamięci...

Spis wycieczek rowerowych     Następna trasa    Powrót do Strony głównej