Wyjazd do Mdiny | | | |
– No i jak ci się podoba Malta? – pytam Cecile, gdy wstajemy po przebudzeniu.
– Cieszę się, że tu przyjechaliśmy, naprawdę.
– Tak. Taki mały kraj, a tyle do zwiedzania.
– No, właśnie. Dokąd dzisiaj jedziemy?
– Myślę, że do Mdiny, a potem gdzieś na południe wyspy…
– No, to chodźmy szybko na śniadanie.
Jedziemy do Mdiny, starej stolicy Malty. Już z daleka, gdy pojawia się za oknami autobusu, wygląda imponująco: potężne mury okalające miasto wraz z kościołem na wzgórzu robią wrażenie.